Spłata na raz
„Potrzebujesz szybkiej gotówki? Otrzymasz ją niemal natychmiast bez zaświadczeń o zarobkach. Sprawdź! Interesuje cię szybki kredyt bez sprawdzania w bik oraz poręczycieli zgłoś się do nas” – tak ostatnio reklamuje swoje kredyty gotówkowe nie tylko Getin Bank, ale także wiele innych banków. A ponoć o kredyty gotówkowe jest obecnie tak trudno. Reklamowane kredyty gotówkowe bez zaświadczeń o dochodach później okazują się kredytami na oświadczenie. Do otrzymania kredytu tylko dowód osobisty, ale niezbędni są poręczyciele. No i są to kredyty gotówkowe do 20 tysięcy złotych, których wnioskodawcy wcale nie muszą dostać. Szczegóły na temat tych i podobnych im kredytów można uzyskać u bankowych doradców kredytowych. Marketing, marketing i jeszcze raz marketing. Tak najczęściej wygląda sytuacja również we wszystkich bankach i dotyczy wszystkich kredytów. Szczególnie jednak jest teraz trudno o tak też ostatnio reklamowany szybki kredyt mieszkaniowy.
Nie ulega wątpliwości, że o kredyty w bankach nadal jest bardzo trudno. Dlatego powinny dziwić skargi kredytobiorców do komisji nadzoru finansowego na banki, które ponoć za dużo dają kredytów biednym kredytobiorcom, a ci teraz nie są w stanie ich spłacać. Sytuacja o tyle dziwniejsza, ponieważ wszyscy doskonale wiedzą jak obecnie trudno jest o jakikolwiek kredyt. Tymczasem okazuje się, że sprawa sięga jeszcze sytuacji sprzed kryzysu, kiedy to banki rzeczywiście rozdawały kredyty na prawo i lewo i nikt się tym specjalnie nie przejmował. Dopiero gdy do naszego kraju zawitał kryzys okazało się, że wielu kredytobiorców nie jest w stanie spłacać tylu kredytów na raz.
Tymczasem w ciągu ostatnich trzech kwartałów do komisji nadzoru finansowego wpłynęło ponad 2,6 tys. skarg na banki. Przede wszystkim na przerastające kredytobiorców możliwości kredyty. Jeżeli chodzi o kredyty mieszkaniowe to skargi najczęściej dotyczą nie udzielenia kredytu mimo wstępnie wyrażonej zgody oraz wprowadzania kredytobiorcy w błąd reklamami typu szybki kredyt mieszkaniowy. Kredytobiorcy zasugerowani wstępną zgodą banku podpisywali z deweloperami umowy kupna-sprzedaży mieszkań, a później okazywało się, że kredytów nie dostawali. Również szybki kredyt mieszkaniowy okazywał się fikcją, bowiem okazywało się, że pewnych procedur nie da się przeskoczyć i na decyzję trzeba niestety poczekać.
Banki żyją z klientów, ale na dzień dzisiejszy to one dyktują warunki. Wielu klientów wybierając ofertę kredytu stawia na jego oprocentowanie, a nie na rzeczywiste koszty. Najczęściej jest to błąd, bowiem gdy oprocentowanie jest niższe wyższa jest prowizja i opłaty bankowe. Na przykład oferta Getin Banku, w którym oferowany kredyt gotówkowych oprocentowany jest na 14,9% i jest to jedno z najniższych oprocentowań. Tylko, że marża w tym banku wynosi aż 3%. Podobną propozycję kredytu gotówkowego ma Polbank. Jeszcze dalej poszedł Lucas Bank, który przy oprocentowaniu kredytu w wysokości 15,39% pobiera marżę w wysokości aż 5%. Z kolei Volkswagen bank direct pobiera marżę tylko 1%, ale kredyty gotówkowe oprocentowane są już na 20,16%. Nie wierzmy więc w tanie i szybkie kredyty i nie podpisujmy zbyt pochopnie umów z deweloperami. Jeżeli nie mamy czarno na białym, że kredyt został nam udzielony nie angażujmy się w inwestycyjne interesy.