Skromne ale własne
- Plan budowy własnego mieszkania od dawna tlił się w nas, ponieważ zawsze z żoną chcieliśmy mieć własny dom, najlepiej pod lasem i z ogrodem. Naszym marzeniom nie towarzyszył luksus, lecz skromne mieszkanie, które później bylibyśmy w stanie je spłacać. Dlatego już o wiele wcześniej postanowiłem sprawdzić w bankach gdzie mogę sięgnąć po najkorzystniejszy dla mnie kredyt. Nie ukrywam bowiem, że tylko kredyt wchodził w rachubę, ponieważ tak dużych pieniędzy niestety nie zgromadziliśmy. Kiedy zaczęliśmy realizować nasze plany inflacja jaką rząd zakładał była raczej stabilna, a jak wiadomo przy kredytach to również ważna rzecz. Zresztą pod uwagę braliśmy wszystkie czynniki, a więc: podwyżki cen materiałów budowlanych, coraz droższe usługi i coraz drożsi fachowcy. Dlaczego o tym mówię? Dlaczego wymieniłem, że inflacja również jest ważna przy tego rodzaju przedsięwzięciach. Otóż dlatego, że gdy w grę wchodzą pieniądze inflacja odgrywa zasadniczą rolę. No więc obliczyłem sobie, że na budowę mojego wymarzonego domu potrzebne jest mi 1,5 miliona złotych. Miałem zgromadzony wkład własny, wiec mogłem starać się o lepsze warunki i tańszy kredyt. Wszystko miałem wyliczone co do grosza, a było to możliwe, ponieważ moja żona była księgową, a ja z kolei budowlańcem. Kredyt w końcu dostaliśmy, chociaż problemy były. Banki jak wiadomo nie są już tak skore do udzielania kredytów i najpierw obejrzą z kilku stron pożyczaną złotówkę zanim ją później pożyczą. W końcu jednak udało nam się kredyt pozyskać i rozpocząć budowę. No i właśnie wtedy dała o sobie znać inflacja, zawirowania na rynkach walutowych i coraz słabszy złoty. Okazało się wtedy, że może mi zabraknąć gotówki na dokończenie inwestycji. Inwestor zastępczy, jakiego zatrudniłem do budowy dawał mi sygnały, że pieniądze kurczą się w zastraszająco szybkim tempie. Musiałem więc wprowadzić do planu kilka korekt, ale i tak to niewiele pomogło. O kredycie w banku już raczej nie myślałem, chociaż dowiadywałem się w banku w którym brałem kredyt czy istnieje możliwość dobrania pieniądze. Teoretycznie było to możliwe, ale bank nie wyraził na to zgody. Pieniądze na dokończenie budowy pożyczyła mi rodzina i to tylko dzięki niej mogę budowę zakończyć. Chyba, że będziemy mieć do czynienia z galopująca inflacją, która już niejednokrotnie dawała nam sie we znaki – opowiedział nam swoja historię jeden z inwestorów.