Bank PKO na topie?
Sytuacja na rynku kredytów hipotecznych zmienia się jak w kalejdoskopie. Prawdę mówiąc klienci zaczynają już nie nadążać za decyzjami banków oraz komisji nadzoru finansowego, która coraz częściej zaczyna rzucać swoje kamyczki do tego kredytowego ogródka. Najpierw więc była rekomendacja T ze swoimi konsekwencjami /jeszcze nie do końca wprowadzona/, później nowelizacja rekomendacji S, która ma wejść w życie w następnym roku, a jeżeli wzrosną stopy procentowe to ma zabronić udzielania przez banki kredytów w walutach obcych. Poza tym kredyty hipoteczne są już naprawdę bardzo drogie, warunki są stale zaostrzane i mimo pewnych prób łagodzenia przez banki polityki kredytowej coraz więcej osób po prostu nie stać na kredyty hipoteczne. Na przykład kredyt hipoteczny PKO BP jest dobry, jednak tak jak każdy inny trzeba spłacać, bowiem w przeciwnym razie albo do gry wchodzą firmy windykacyjne.
„Kredyt hipoteczny PKO BP jest naprawdę godny polecenia. Wszystko dopracowane. Dodam że nie załatwiałam ani przez żadnego pośrednika ani nie mam znajomości w banku. Trafiłam na rewelacyjną panią w banku. Profesjonalizm w każdym calu! Postarała się o obniżenie marży i oprocentowania. To się nazywa doradca! Dlatego moim zdaniem wszystko zależny od tego komu złożymy wniosek, na kogo trafimy. Jestem bardzo zadowolona.”
Tymczasem z ostatnich informacji wynika, że rośnie kwota nie spłacanych kredytów. Tylko w tym roku do siedmiu firm windykacyjnych działających w Polsce trafiło ponad 7mld złotych z tytułu tak zwanych przeterminowanych należności. Jest to o 40 procent więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.
Skoro jesteśmy przy kosztach to należy podkreślić, że w bankach będziemy mieli taniej, jeżeli założymy w nich konta bankowe. Banki prawie zawsze mają dla swoich stałych klientów tańsze produkty i usługi, stosują przeróżnego rodzaju rabaty, upusty i promocje, tańsze są kredyty i tańsze są usługi. Ale by takie konto założyć też należy wybrać odpowiedni bank. To nie jest tak, że wszystkie banki mają jednakowe oferty. W jednych konta bankowe są tańsze, a w innych droższe. W jednych za przelewy trzeba płacić, a w innych są darmowe. Na darmowe przelewy nie można tylko liczyć jeżeli są to przelewy zagraniczne. Za zagraniczne przelewy płaci się najczęściej spore pieniądze.
Za przelewy zagraniczne płaci się jak za zboże. Ale są banki w których nie są one drogie. Ba przykład w boś przelew zagraniczny kosztuje jedynie 95 groszy, a jeszcze do niedawna trzeba było za niego zapłacić 30 złotych. Nie dajmy się jednak bankom zwieść, jeżeli bowiem bank reklamuje tanie, bądź darmowe przelewy z pewnością tkwi w tym jakiś haczyk. Banki to przedsiębiorstwa biznesowe a nie altruistyczne. Jeżeli więc dają upusty za jakąś usługę, to albo na jakiś ściśle określony czas, albo za kolejną usługę słono już zapłacimy. Tak właśnie jest w boś, bowiem na przykład bank ogłasza, że przez trzy miesiące prowadzenie konta jest darmowe, a po trzech miesiącach jego prowadzenie należy do jednych z najdroższych na rynku bankowym.